W takim duchu odbył się kołobrzeski „ingres” bp. Krzysztofa Zadarki. Dzień po katedrze, kolejnego biskupa koszalińsko-kołobrzeskiego przywitała konkatedra.
W historycznej bazylice Mszy św., która zwyczajowo też nazywana jest ingresem, przewodniczył 1 marca bp Krzysztof Zadarko – 7. w historii biskup koszalińsko-kołobrzeski.
Na początku homilii przypomniał znaczenie Kołobrzegu dla historii Kościoła w Polsce i Polski w ogóle. Wymienił biskupstwo kołobrzeskie utworzone w roku 1000, a także początki diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Mówił o związkach struktur kościelnych z historią polskiego państwa, o znaczeniu Kościoła dla budowania jego tożsamości – zarówno wtedy w roku 1000, jak i po roku 1945, a konkretnie wraz z utworzeniem obecnej do dzisiaj diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. W tym kontekście cytował pierwszy list pasterski pierwszego tutejszego biskupa Ignacego Jeża – pochowanego zresztą w kołobrzeskiej bazylice. - Chodziło nie tylko o Kościół, ale także o Polskę, o naród polski – mówił bp Zadarko. – Zdecydowanie i jednoznacznie bp Ignacy Jeż, mając świadomość, że wszystko zaczynało się jakby na nowo, a jednak było też pewną ciągłością myśli kościelnej i myśli polskiej, wołał w swoim liście, przytaczając jedną ze strof wiersza Adama Asnyka „Do młodych” – „Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy, Choć macie sami doskonalsze wznieść: Na nich się jeszcze święty ogień żarzy, I miłość ludzka stoi tam na straży, I wy winniście im cześć!” – mówił bp Krzysztof Zadarko.
- Wierni tradycji pochylamy się nad tym, co stanowi nasze „dziś” współczesne. Taka jest powinność i odpowiedzialność za podjęte urzędy, w tym za przewodniczenie części Kościoła – powiedział w tym kontekście biskup, zwracając się także do obecnych w bazylice kołobrzeskiej przedstawicieli władz samorządowych, zapraszając ich do współpracy, jak bywało to w historii, w budowaniu dobra wspólnego. – Chemy więc szukać inspiracji, które rodzą się w sercach odpowiedzialnych nie tylko za swoje osobiste życie, ale także za nasze życie wspólne. Chciałbym to kontynuować z moim duchowieństwem, z diecezjanami, z parafiami, także tu w Kołobrzegu – dodał nowy biskup koszalińsko-kołobrzeski, kontynuator historii Kościoła na tych ziemiach.
Następnie biskup nawiązał do ewangelicznego opisu wydarzenia Przemienienia na Górze Tabor. Ukazał je jako przygotowanie uczniów Jezusa na trudne chwile Jego męki, która miała nadejść, a która dla nich miała być wielką próbą.
- Każdy z nas ma chwile, kiedy przychodzą trudne pytania bez odpowiedzi, czy bolesne chwile, przed którymi chciałoby się uciec. Jak bardzo potrzebna jest wtedy Boża pociecha, aby móc z pomocą Jego łaski konfrontować się z grzechem i otoczeniem, które nie zawsze jest życzliwe. Jezus podchodzi do przerażonych Apostołów i pociesza ich słowami: „Nie lękajcie się” – powiedział biskup.
To wezwanie Chrystusa biskup połączył z wezwaniem skierowanym w pierwszym czytaniu do Abrama, któremu Bóg nakazał wyjście ze swojej rodzinnej i dobrze mu znanej ziemi. Abramowe wyjście biskup ukazał jako nawrócenie, czyli wyjście ze schematów zła, w których człowiek tkwi nieraz bardzo głęboko.
- Człowiek modlitwy potrafi usłyszeć w swoim sumieniu głos Boga, który każe mu: „Odejdź od swoich złych rzeczy, od grzechów, od swoich starych przyzwyczajeń, które są puste i bezowocne”. Człowiek może popaść nie tylko w grzechy, ale także w marazm, zniechęcenie. Abram udał się w drogę jak mu Pan rozkazał. Myślę, że tu w Kołobrzegu i gdziekolwiek jesteśmy we wspólnotach chrześcijańskich każdy z nas może odczytać fragmenty swojego życiorysu w świetle tych słów. Są to słowa, które wołają do nas o konkretną decyzję, abyśmy opowiedzieli się po stronie Boga. To są wybory, które często nas dużo kosztują. Jak bowiem zrezygnować ze swoich przyzwyczajeń, czy poglądów, które okazują się w pewnym momencie błędnymi i w niczym nam już nie pomagają – mówił biskup w bazylice kołobrzeskiej.
- Ilu z nas stoi wobec konieczności korekty swojego myślenia w wierze, w rozumieniu Kościoła? Ile razy trzeba zmienić swoje poglądy, ponieważ więcej wiemy, więcej rozumiemy, mamy inne punkty spojrzenia, a chcemy przecież być wierni prawdzie w życiu publicznym, społecznym, czy politycznym? – pytał kaznodzieja.
Biskup zakończył słowami: - Módlmy się, abyśmy wpatrzeni w piękne świadectwa z historii, świadectwa pięknej służby Kościoła wobec narodu i jedności narodu z Kościołem, umieli odpowiedzieć na wezwanie Boże, które płynie z dzisiejszej lekcji: „Wyjdźcie ze starych przyzwyczajeń. Odejdźcie od grzechu. Zmieńcie to, co konieczne, wybierzcie to, co święte, ważne i prawdziwe”.